Biały latawiec – Ewelina Matuszkiewicz

Categories KsiążkaPosted on
Biały latawiec, Ewelina Matuszkiewicz

Biały latawiec”  to debiut urodzonej w Radomiu Eweliny Matuszkiewicz. W jej sercu od zawsze mają swoje miejsce Kozienice i to właśnie tam toczy się akcja powieści. Zamknięta jest ona w przestrzeni kilku letnich tygodni.

Do Kozienic – małego, spokojnego miasteczka wraca po latach z Warszawy Maja – główna bohaterka „Białego latawca”. Porzuca dobrze płatną pracę, by odnaleźć swe miejsce na ziemi. Planuje zamieszkać w domu swojego zmarłego dziadka i z niego prowadzić swoją firmę. Nie przypuszcza jednak, że czeka ją gruntowny remont, gdyż dom jest aż po dach pełny śmieci, z pozoru do niczego niepotrzebnych rzeczy, które dziadek zbierał latami. Dziewczyna do pewnego momentu nie przypuszcza nawet, że gromadzenie tych wszystkich śmieci było zabiegiem celowym. Po kilku włamaniach do domu, podczas których ktoś ewidentnie czegoś szukał zaczyna rozumieć, że dom skrywa tajemnicę. Czy Maja odkryje prawdę i jak to wpłynie na życie jej i mieszkańców miasteczka? O tym dowiecie się tylko czytając książkę.

Ewelina Matuszkiewicz serwuje nam całą galerię postaci

Powieść „Biały latawiec” to opowieść o ludziach – ich troskach, radościach i marzeniach. Każdy z bohaterów ma swoją własną historię, skrywane sekrety i marzenia. Ewelina Matuszkiewicz serwuje nam całą galerię postaci – zarówno tych dobrych, jak i obdarzonych nieco gorszym charakterem. W każdej z nich możemy odnaleźć cząstkę siebie. Przez to autorka i jej książka są bardzo autentyczne, a czytelnik nie ma problemu z przeniesieniem się do Kozienic w trakcie lektury. Wręcz czuje się jak w domu i z przyjemnością odkrywa Kozienice dla siebie.

Bardzo lubię czytać o ludziach i dlatego urzekła mnie ta powieść. Czułam się tak, jakbym uczestniczyła w ich życiu i mogła razem z nimi przeżywać smutki i radości. Ciekawym zabiegiem jest także nadanie rozdziałom tytułów pochodzących z dawnych hitów. Zachęca to do ich posłuchania, to taka mała podróż do przeszłości. „Biały latawiec” to bardzo udany debiut, który ma w sobie to „coś”. Gorąco polecam!