Jo Nesbo „Pierwszy śnieg”

Categories Film, Książka, PolecanePosted on
Jo Nesbo - Pierwszy śnieg. recenzuje.pl

Najpierw książka potem film, czyli o tym, który bałwan wygrał.

Jo Nesbo - Pierwszy śnieg. recenzuje.pl

Kiedy w lecie przeczytałam, że w październiku wchodzi na ekrany kin „Pierwszy śnieg” na podstawie książki Jo Nesbo, wiedziałam, że na pewno pojawię się w kinie. Jednak nie dla
mnie ekranizacja bez przeczytania wcześniej książki :)

„Pierwszy śnieg” Jo Nesbo

ma w sobie to co lubię – mroczną zagadkę, wyrazistych bohaterów i ten niepowtarzalny norweski mrok.
Główny bohater – Harry Hole staje przed kolejną kryminalną zagadką. Otóż w pewien zimowy dzień, gdy zaczyna padać tytułowy pierwszy śnieg, pod oknem Birte Becker pojawia się bałwan. Kobieta myśli, że ulepili go syn razem z mężem, lecz nawet nie wie, jak bardzo się myli. Wkrótce Birte znika w niewyjaśnionych okolicznościach, zostaje po
niej jedynie szalik zawiązany na szyi bałwana oraz jak się potem okazuje telefon wetknięty w jego korpus.

W tym samym czasie Harry Hole otrzymuje anonimowy list z podpisem „Bałwan” i powoli zaczyna dostrzegać identyczne cechy niewyjaśnionych wcześniej sprawach. Gdy do gazet trafia informacja o nowym morderstwie, wie już, że ma do czynienia z seryjnym zabójcą. Schemat zbrodni jest zawsze ten sam – ofiarą jest zamężna kobieta, a w pobliżu miejsca zbrodni pojawia się bałwan.

książce jest genialnie skonstruowana fabuła, głównym motywem, na którym osnuta jest cała opowieść jest zdrada i dzieci ze związków pozamałżeńskich oraz wiążąca się z tym tajemnicza choroba Fahra.

Jo Nesbo ma niesamowity dar opowiadania, kluczy, gubi tropy, by za chwilę z całą wyrazistością dotarło do czytelnika, kto jest Bałwanem. Po odkryciu tej zagadki nie przestaje się mieć ochoty na dalszą lekturę, ba, trzyma ona wciąż w napięciu. Dodatkowo wisienką na torcie jest postać młodej policjantki – Katrine Bratt. Warto przeczytać, by
dowiedzieć się, jaką rolę odgrywa w powieści. „Pierwszy śnieg” to zarazem pierwsza książka z Harrym Hole, którą czytałam i wiem na pewno, że nie ostatnia. Już planuję zakup kolejnych części :).

Po takich książkach wiem, dlaczego uwielbiam kryminały i ten niepowtarzalny skandynawski nastrój.

Była książka, teraz film.

Michael Fassbender w roli Harry’ego Hole’a – bardzo dobry wybór, aktor pasuje do moich wyobrażeń komisarza jak ulał, jednak film nie zachwycił mnie tak, jak książka. Jak dla mnie kolejna komercyjna superprodukcja, w której za dużo Ameryki (produkcja: Szwecja, USA i Wielka Brytania).

Co nas czeka w trakcie seansu?

Pomieszanie z poplątaniem – wątek pozostał ten sam, lecz okazuje się, że Birte Becker ma córkę zamiast syna, motywem zbrodni dla Bałwana jest aborcja, nie choroba Fahra, a ofiarą morderstwa pada także Katrine Bratt.

Przez cały film doszukiwałam się podobieństw i różnic, a przez to miałam lekki niesmak. Wiem, że przemysł filmowy rządzi się innymi prawami i liczy się to ile osób kupi bilet i pójdzie do kina. Idealna byłaby wersja szwedzka, bo w tej zabrakło mi mroku i tajemniczości.

Który Bałwan wygrał?

Zdecydowanie ten z książki, bo po przeczytaniu miałam niedosyt. Po filmie natomiast stwierdziłam, że za pieniądze wydane na bilety mogłam kupić kolejną książkę z Harrym Hole.

 

Zobacz zwiastun filmu „Pierwszy śnieg”