„Pocztówki z Amsterdamu” – Agnieszka Zakrzewska

Categories KsiążkaPosted on
Agnieszka Zakrzewska, Pocztówki z Amsterdamu

Agnieszka Zakrzewska, Pocztówki z AmsterdamuPocztówki z Amsterdamu” to kontynuacja dalszych losów Agnieszki z powieści „Do jutra w Amsterdamie”.  Zaczyna się pięknym wierszem księdza Jana Twardowskiego, który jest mottem „Pocztówek”:

„Nie płacz w liście

nie pisz, że los ciebie kopnął

nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia

kiedy Bóg drzwi zamyka – to otwiera okno

odetchnij popatrz

to z obłoków

małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia

a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju

i zapomnij, że jesteś gdy mówisz, że kochasz”

Po zawodzie miłosnym Agnieszka ucieka z Holandii do ciepłego domu rodzinnego w Drawnie, małym miasteczku na Pojezierzu Pomorskim.  Podejmuje na nowo pracę w redakcji lokalnej gazety, odnawia stare i nawiązuje nowe przyjaźnie.  Jest osobą, która długo nie usiedzi w jednym miejscu i ma nosa do brudnych sprawek. Przez przypadek odkrywa mroczną tajemnicę jednego z miejscowych polityków i postanawia przeprowadzić dziennikarskie śledztwo, by potem opisać ją w gazecie. W tropieniu zakrojonej na szeroką skalę afery pomaga jej Johan, Holender o polskich korzeniach, właściciel ukrytej wśród lasów i jezior Wyspy Czarnego Łabędzia.

Wie, że pobyt w Holandii zmienił jej życie na zawsze

Do Agnieszki regularnie przychodzą tytułowe pocztówki z Amsterdamu. Zawsze przedstawiają jakieś znajome jej miejsce, a na odwrocie jest skreślone kilka miłych, przemyślanych słów przywołujących wspomnienia. Dziewczyna do pewnego momentu nie wie, kto jest ich nadawcą, jednak czeka na nie z utęsknieniem, gdyż są nicią łączącą ją z miastem, które kocha. Wie, że pobyt w Holandii zmienił jej życie na zawsze – jest w ciąży. Z pewnym niepokojem patrzy w przyszłość, bo nie wie, jak ułożą się sprawy między nią, a jej wielką miłością, która okazała się rozczarowaniem.

Agnieszka w domu rodzinnym czuje się szczęśliwa, ma świetny kontakt z mamą, często także wraca wspomnieniami do przeszłości. Przypomina sobie ukochanego tatę, obie babcie, tak różne od siebie, lecz kochające wnuczkę całym sercem. Dom to jej bezpieczna przystań, schronienie przed całym światem.  Wie jednak, że nie może się w nim chować bez końca, gdyż musi podjąć decyzję, która będzie miała ogromne znaczenie dla przyszłych losów jej i dziecka. Pewnego dnia okazuje się bowiem, że została uwzględniona w testamencie Annemarie.  Co zapisała jej starsza pani, którą kochała jak babcię? Co dalej z nią i ze Stijnem? Przeczytajcie sami.

Pocztówki z Amsterdamu

Pocztówki z Amsterdamu” to powieść o uniwersalnych wartościach, które są ponadczasowe i zawsze aktualne – o sile miłości, przywiązaniu do tradycji, przyjaźni, która umiejętnie pielęgnowana przetrwa całe lata. O tym, że warto zawsze mieć otwarte serce i umysł oraz umieć słuchać innych, by móc ich obdarzyć swoją uwagą. O inwestycji w swój rozwój i o bezinteresownej pomocy. Agnieszka Zakrzewska ma niezwykłą umiejętność snucia ciepłych, pokrzepiających opowieści, gdyż pisze prosto z serca i to się czuje. Rozstanie z bohaterami „Do jutra w Amsterdamie” i „Pocztówek z Amsterdamu” przez to nie należy do najłatwiejszych.

Obie części są jak pudełko czekoladek, które kryje wiele smaków – raz wyciągamy czekoladkę słodką, raz gorzką, jak w życiu, które przecież nie składa się z samych słodkich, przyjemnych chwil. Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę Agnieszki Zakrzewskiej :)