„Pokój wspaniałości”. Julien Sandrel

Categories KsiążkaPosted on
Pokój wspaniałości Julien Sandrel
Pokój wspaniałości Julien Sandrel

„Pokój wspaniałości” to bardzo udany debiut Sandrela. Porusza on w powieści trudny temat, lecz robi to z wyczuciem i swego rodzaju lekkością. Bardzo udał mu się ten zabieg, co wbrew pozorom wcale nie jest łatwe, gdyż opowieści o sprawach ostatecznych, spełnianiu marzeń w obliczu śmierci, raczej są smutne i nie napawają optymizmem.

Louis jest zwyczajnym dwunastolatkiem, a sobota jest tym dniem, w którym postanowił powiedzieć swojej mamie, że pierwszy raz w życiu się zakochał. Thelma jest jednak jak zwykle pochłonięta pracą. Odbiera telefon z firmy i tak bardzo koncentruje się na rozmowie, że nie zwraca na syna uwagi. Louis włącza swoją ulubioną muzykę, zakłada słuchawki i wskakuje na deskorolkę. Jedzie zbyt szybko, chce za rogiem poczekać na mamę. Niestety nie słyszy nadjeżdżającej ciężarówki, słyszy tylko jej klakson, lecz jest za późno na reakcję.

Thelma znajduje pod materacem syna notatnik

W następstwie wypadku zapada w śpiączkę, a prognozy nie są optymistyczne. Jeśli jego stan nie poprawi się w ciągu czterech tygodni, zostanie odłączony od respiratora. Jego krótkie dwunastoletnie życie skończy się na szpitalnym łóżku. Thelma jest pogrążona w rozpaczy, wyrzuca sobie, że to przez nią Louis uległ wypadkowi. Nie ma siły walczyć, przerastają ją najprostsze codzienne czynności. Kilka dni po wypadku znajduje pod materacem syna notatnik, w którym Louis zapisywał marzenia, które chciałby zrealizować przed śmiercią. W jej głowie pojawia się niezwykły pomysł, by przeżyć je za niego, a wszystkie swoje przygody nagrać i odtworzyć synowi w szpitalu. Pragnie ze wszystkich sił przekonać chłopca, że życie jest piękne i musi walczyć, by je odzyskać. Thelmę czeka mnóstwo atrakcji, od podziwiania świateł Tokio ze szczytu drapacza chmur, po udział w biegu The Color Run. Kto pomoże jej w realizacji marzeń?

Pokój wspaniałości

Pokój wspaniałości” to piękna książka, która porusza temat odchodzenia dziecka, walki o życie. To także powieść o relacjach łączących bohaterów, o tym, że ciężkie doświadczenia zbliżają i niosą wybaczenie. Czytałam z zapartym tchem i cały czas wierzyłam w szczęśliwe zakończenie książki. Uśmiech na mojej twarzy pojawiał się na przemian ze łzami. W tej powieści jest tak wielka doza pokrzepienia i nadziei, że czyta się ją jednym tchem.

„Pokój wspaniałości” to książka o tym, że warto spełniać swoje marzenia i nie odkładać ich realizacji na bliżej nieokreśloną przyszłość, która wcale może nie nadejść. Żyjemy tu i teraz i na tym najbardziej powinniśmy się skupić, i po prostu żyć pełnią życia najlepiej jak potrafimy.